To gra, ale odkrywcza. Jeżeli metoda Julii Cameron Gdyby trzeba było to streścić w filmie, co by to było? Nie dosłowna adaptacja – książka jest podręcznikiem, nie narracją – ale film, który najlepiej oddaje jego serce: kogoś, kto stracił kontakt ze swoją twórczością i go odzyskuje; ktoś, kto w końcu daje sobie pozwolenie na tworzenie.
Przed wyborem warto przyjrzeć się kilku kandydatom, gdyż każdy z nich naświetla inny fragment metody. I co ciekawe, sama Cameron wywodzi się z kina: była scenarzystką i wyszła za Martina Scorsese, o czym opowiadamy w jej biografia. Kino jest wpisane w DNA jego historii.
Kandydaci na to, co przechwytują
Stowarzyszenie umarłych poetów (1989). Za pozwoleniem. Profesor Keating mówi swoim studentom, że poezja nie jest ćwiczeniem akademickim, ale powodem do życia, i daje im pozwolenie na odczuwanie i tworzenie wbrew presji rodziny. to carpe diem jest w dużej mierze zgodne z głównym przesłaniem Camerona: Twoja kreatywność ma znaczenie, nawet jeśli świat wmawia Ci, że to luksus.
La La Land (2016). Z powodu napięcia pomiędzy twórczym marzeniem a praktycznym życiem. Obaj bohaterowie zajmują się swoją sztuką, podczas gdy rzeczywistość ciągnie w innym kierunku. Dobrze oddaje ciągłe negocjacje pomiędzy powołaniem a rachunkami, które zna tak wielu kreatywnych ludzi, i do których Cameron się odwołuje, gdy mówi o strachu przed „niebyciem realistą”.
Ratatuj (2007). Bo „każdy może tworzyć”. Teza filmu – nie każdy może być wielkim artystą, ale wielki artysta może pochodzić skądkolwiek – to czysta Droga artysty. Cameron upiera się, że kreatywność nie jest darem nielicznych, ale ludzką zdolnością, którą prawie wszyscy stłumiliśmy.
Uderzenie kręgosłupa (2014). Przez kontrprzykład. Oto wizja odwrotna do Camerona: wielkość osiąga się poprzez cierpienie i upokorzenie. Oglądając to, warto właśnie zrozumieć, że odrzuca tę metodę: dla Camerona terror nie tworzy artystów, on ich okalecza. Kreatywność się rozwija, a nie torturuje.
„Sztuka nie rodzi się ze strachu przed mistrzem, ale z pozwolenia na zabawę. To jest linia, która oddziela Camerona od Biczowaniea”.
O dwóch przeciwstawnych wizjach talentuMoja ostateczna propozycja
Jeśli będę musiał wybrać jednego, wybiorę go Stowarzyszenie Umarłych Poetówi z konkretnego powodu: to on najlepiej dramatyzuje istotę metody, którą nie jest technika, ale pozwolenie. Poranne strony i spotkanie z artystą są narzędziami; To, co sprawia, że działają, to odzyskane przekonanie, że masz prawo tworzyć. Keating nie uczy, jak pisać poezję: daje pozwolenie, aby jej potrzebować. Dokładnie to samo Cameron robi ze swoimi czytelnikami.
Co więcej, film nie ukrywa ceny. Pozwolenie na tworzenie koliduje ze strukturami – rodziną, szkołą, oczekiwaniami – i to zderzenie ma konsekwencje. Cameron również jest w tym szczery: odzyskanie kreatywności wstrząsa Twoim życiem, nie zawsze komfortowo. Film pokazujący tylko to, co piękne, byłby mniej wierny metodzie niż ten, który pokazuje także opór otoczenia, co ma związek z tym, o czym mówimy syndrom oszusta i głosy, które mówiły nam, że jesteśmy bezwartościowi.
Filmy na randkę z artystą
Oprócz grania, oglądanie filmów może być także przyjemnością spotkanie z artystą Doskonale, pod warunkiem, że robisz to dobrze: sam, z pełną uwagą, wybierając coś, co Cię odżywia, zamiast czegoś, od czego można się odłączyć. Samotna, autorska sesja filmowa, bez telefonu komórkowego i poddanie się obrazom, to właśnie ten rodzaj stymulacji sensorycznej, który Cameron zaleca „napełnić studnię”.
Wybierz filmy, które pobudzają Cię do tworzenia, a nie ogłuszają. Następnego ranka na twoich porannych stronach zobaczysz echa tego, co widziałeś: obraz, dialog, pomysł. Taki jest mechanizm. Spotkanie zapewnia stymulację; strony to przetwarzają. Kino, ze względu na swoją intensywność, jest jednym z najlepszych pokarmów na ten cykl. A jeśli pewnego dnia nie będziesz miała ochoty wychodzić, mamy na to pomysły spotkania z artystą w przypadku złej pogody w którym głównym bohaterem jest dobry film.
Gra, która odkrywa twoją własną metodę
Zakończę zaproszeniem. Zamiast trzymać się mojego wyboru, zadaj sobie pytanie: gdyby Twój twórczy powrót do zdrowia był filmem, co by to było? Odpowiedź wiele mówi o tym, gdzie jesteś. Kto wybiera Biczowanie Być może w głębi duszy wierzysz, że aby tworzyć, musisz cierpieć. Kto wybiera Ratatuj Zrozumiałeś już, że talent może pochodzić z dowolnego miejsca, łącznie z Twoim. Zapisz swoją odpowiedź na jutrzejszych porannych stronach. Czasami wybrany przez Ciebie film wyjaśnia blokadę, której jeszcze nie wiedziałeś, jak nazwać.
Filmy dokumentalne o prawdziwych twórcach
Oprócz fikcji istnieje gatunek, który jeszcze lepiej wpisuje się w ducha metody: dokument o prawdziwych twórcach. Widok prawdziwego artysty przy pracy – jego wątpliwości, rutyny, niepowodzeń, nieestetycznego bałaganu towarzyszącego procesowi – obala romantyczny mit inspiracji, który wyrządza tak wiele szkody początkującym. Cameron nieustannie walczy z mitem: kreatywność to nie piorun, który spada na wybranych, ale rzemiosło, które uprawia się niemal codziennie, często bez pragnień. Dobry dokument pokazuje dokładnie to, bez słodzenia.
Wartość pedagogiczna jest ogromna. Kiedy widzisz, że twórca, którego podziwiasz, również przeciąga strony, również się zawiesza, a także wątpi, czy to, co robi, jest tego warte, Twój własny proces przestaje wydawać się wadliwy. To, co uważałeś za oznakę tego, że jesteś „dobry”, okazuje się normalnym stanem każdego, kto wierzy. To demistyfikacja ma charakter terapeutyczny i bardzo przypomina pracę, jaką wykonują poranne strony z wewnętrznym cenzorem. Wybierz filmy dokumentalne, które pokazują proces, a nie tylko wynik lub legendę; Ci, którzy rozkoszują się niewytłumaczalnym geniuszem, inspirują mniej i ostatecznie bardziej zastraszają. Najlepszym kinem na powrót do zdrowia nie jest to, które budzi podziw dla nieosiągalnego geniuszu, ale takie, które sprawia, że myślisz: „Ja też mogę to zrobić, dzień po dniu”.